My wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby odebrać zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe. 2 Kor 5,10

My wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby odebrać…

Zbliżając się do wieczności, mamy w perspektywie sąd Chrystusowy. Będzie on ostatecznym rozliczeniem i podsumowaniem całego naszego życia ziemskiego. Apostoł Paweł mówił o zapłacie. Oczekujemy, że po wykonaniu pracy otrzymamy zapłatę. Zazwyczaj wiemy ile, ponieważ zostało to określone w umowie. Ten przykład został wykorzystany przez apostoła w celu wytłumaczenia konieczności rozliczenia się przed Bogiem.

Podobnie jak za pracę otrzymujemy wynagrodzenie, wiemy, że nagrodą za wierność Bogu jest życie wieczne. To daje nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki Bożej obietnicy nie musimy żyć w niepewności co do naszej wiecznej przyszłości. Nasze życie zostanie sprawiedliwie ocenione.

Apostoł Paweł wspominał o tym, że obecne życie przypomina mieszkanie w namiocie i tęsknotę za bezpiecznym i stałym domem. Życie cielesne, lub inaczej mówiąc, doczesne, jest tym, w którym jesteśmy nastawieni na działanie. Działanie oznacza życie, rozwój, ale także błędy i upadki. Koniec życia wiąże się nie tylko z zaprzestaniem działania, ale także z koniecznością rozliczenia się przed Bogiem z tego, co zrobiliśmy. Każdy z nas ma więc „stanąć przed sądem Chrystusowym, aby odebrać zapłatę za uczynki swoje dokonane w ciele, dobre czy złe”.

Ci, którzy żyją w bojaźni Bożej, w poszanowaniu Jego prawa, starają się, aby to, co robią, mówią i myślą, nie było sprzeczne z wolą Bożą. Żyjąc w taki sposób, nie trzeba odczuwać lęku przed sądem. Boży sąd jest sprawiedliwy, a Bóg jest Bogiem miłości. Można więc z niecierpliwością i nadzieją oczekiwać na ostateczne spotkanie z Panem.

ks. Henryk Reske

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: