Błogosławiony Bóg, który nie odrzucił modlitwy mojej i nie odmówił mi swej łaski. Ps 66,20

Błogosławiony Bóg, który nie odrzucił modlitwy mojej i nie…

5. niedziela po Wielkanocy Rogate

Jak wygląda moje życie modlitewne? W jaki sposób oddaję Bogu chwałę? Czy Bóg wysłuchuje moich modlitw? Takie pytania towarzyszą mi w moim chrześcijańskim życiu. Każdy z nas posiada swój bagaż doświadczeń: tych radosnych i tych, o których najchętniej chciałby zapomnieć. Każdy jest inny, niedoskonały i grzeszny. Musimy się przyznać do tego, że często zwracamy się do Boga wówczas, kiedy przychodzi owa „trwoga” z popularnego przysłowia. A kiedy pomimo naszych modlitw coś dzieje się nie po naszej myśli, wtedy oskarżamy Go, a tym samym usprawiedliwiamy siebie, bo przecież to On zawiódł, nie my… Traktujemy Stwórcę jak automat do spełniania życzeń.

Jednak On działa według swojego planu i możemy być pewni, że „współdziała we wszystkim ku dobremu”. Szczera, czasami może nawet nieudolna rozmowa z Bogiem, a nie „wyklepany” pacierz, ma prawdziwą wartość i stanowi żywą relację z Wszechmocnym. Bóg nie „czyni różnicy”! On powiedział w swoim Słowie, że czeka na każdego bez względu na to, kim jest, On też zapewnia, że jest Bogiem wszechmocnym i łaskawym. Pochylić się przed majestatem Boga, zginać kolana do modlitwy możemy, a nawet powinniśmy, także w radości. Fragment Psalmu 66 opisuje właśnie taką sytuację – Dawid cieszy się z wysłuchanej modlitwy, błogosławi błogosławiącemu Bogu! Wychwala Go i ogłasza wszystkim Jego wielkość.

To doświadczenie psalmisty będzie i naszym udziałem, gdy szczerze zawołamy do Pana. Bóg wysłucha nas. Błogosławiony i łaskawy jest nasz Pan! Amen.

ks. Wojciech Froehlich

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: