Ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Rz 8,14

Ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Rz…

Nie zapomnę ostatniego spotkania z dziadkiem. Siedział za stołem zamyślony i wolno, jakby uroczyście, powiedział: „Ten ósmy rozdział Listu do Rzymian jest taki…”, i zamilkł, zabrakło mu słów, ale jego oczy pełne były zachwytu, zadziwienia miłością Boga. Czytał Biblię, robił notatki, ostatni wpis naniósł po północy i od- szedł w pokoju do domu Ojca.

Ilekroć czytam List do Rzymian, przypominam sobie zachwyt dziadka. Jestem wzruszony, gdy rozpoczynam lekturę rozdziału ósmego. Otwierają go słowa: „Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie”. W środkowej części rozdziału znajduję zapewnienie: „Wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba [Tato], Ojcze! Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy” (Rz 8,15–16). Rozdział ten zamykają słowa podkreślające, że nic, absolutnie nic i nikt „nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,39).

Przeżyłem przełom, czytając List do Rzymian. Przyjąłem wiarą prawdę, że Bóg mnie kocha, że jest wspaniałym Ojcem, który się o mnie troszczy. Powtarzam za apostołem pytanie: „Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31). I utwierdzam się w przekonaniu, że „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują” (Rz 8,28).

Chcę przyjmować i odwzajemniać miłość Boga, nieudolnie, ale ufnie, jak dziecko. Chcę, by Duch Boży mnie prowadził, dlatego czytam Boże Słowo. Ono poucza mnie, że droga, którą Bóg kieruje swoje dzieci, jest najwłaściwsza, ale trudna, choć zwycięska, bo jest to droga za Chrystusem. „Jeśli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli” (Rz 8,17).

Marek Cieślar, ewangelista

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: