4. niedziela po Trójcy Świętej

Rozważania tygodniowe

4. niedziela po Trójcy Świętej

Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy. (Ga 6,2)

Ach, ten ciągły brak czasu, zabieganie, obowiązki. Muszę zrobić jeszcze to i tamto. Ciągle mam jakieś zaległości, ścigają mnie kolejne terminy. Jest jeszcze rodzina, której też nie mogę zaniedbywać. Czy mimo nawału obowiązków znajdę chwilę na to, żeby rozejrzeć się wokół, zwrócić uwagę na potrzeby innych i okazać im miłość? Czy poświęcę na to swój drogocenny czas?

W moich uszach brzmią ciągle słowa Jezusa: „Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem” (J 13,34a). A ja, zaangażowany w różnego rodzaju akcje ewangelizacyjne i spotkania dla większej ilości osób, kolejny raz odmawiam koledze, który chce ze mną porozmawiać.

Bóg jednak cierpliwie przypomina mi w swoim Słowie, że liczy się każdy pojedynczy człowiek. Czasami nie mogę zrobić zbyt wiele, mogę wysłuchać, okazać współczucie i zrozumienie. „Niesienie brzemion”, czyli problemów drugiego człowieka, oznacza czasami po prostu rozmowę i bycie blisko tej konkretnej osoby.

Zastanawiam się czasem, czy niesienie pomocy ma sens, skoro nie jestem w stanie pomóc wszystkim, a moja pomoc to tylko chwilowe zabezpieczenie zaledwie jednej z wielu potrzeb. Jednak staram się koncentrować na osobie, którą Bóg postawił na mojej drodze. Nie chodzi bowiem o to, żeby dokonywać wielkich czynów, ale raczej tych najmniejszych, za to z wielką miłością. Modlę się, żeby ta miłość nie była tylko słowem, ale konkretnym działaniem.

ks. Wiesław Łyżbicki

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: