Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a będę wybawiony. Jr 17,14

Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a…

Jeden z Ojców Kościoła – św. Augustyn, tak kiedyś wyznał: „Zbyt późno Cię pokochałem. Piękno odwieczne, a jednak zawsze tak nowe! Zbyt późno Cię pokochałem! I oto cały ten czas, gdy Ty byłeś we mnie, ja – nie znając samego siebie – szukałem Ciebie gdzie indziej”. Nie ma takiego dnia w naszym życiu, kiedy nie uświadamialibyśmy sobie swojej fatalnej sytuacji, osamotnienia i oddalenia od Stwórcy. Nie żyjemy w raju – dla nas został on utracony. Szukamy stale nowych dróg, lepszych rozwiązań, staramy się za wszelką cenę poprawić otaczający świat, ale jakże często tylko kręcimy się w miejscu. Dlaczego? Człowiek utracił kontakt z Bogiem, stracił to wszystko, co dawało mu poczucie bezpieczeństwa i schronienia. Szukając ideału (nie tam, gdzie faktycznie się on znajduje), w pogoni za „pełnią życia”, idziemy coraz częściej na kompromis, rezygnujemy z ofiarowanej nam łaski i szukamy celu, którego nigdy nie osiągniemy.

To wszystko musi uświadamiać nam potrzebę pomocy i konie- czność dokonania zmian w swoim życiu. Ale jak tego dokonać? Nasze dobre chęci to zdecydowanie za mało. Słuchając historii o ukrzyżowanym Chrystusie, odnajdujemy Bożą obietnicę zbawienia i przebaczenia. Bóg przychodzi do ludzi w osobie ukrzy- żowanego Jezusa, ponieważ ludzie, oddaleni z powodu grzechu i nieposłuszeństwa, nie są w stanie przyjść do Niego. Bóg szuka człowieka wszędzie tam, gdzie jest on zagubiony, słaby, bezbronny i opuszczony. W swojej miłości nie odrzuca nigdy prośby wierzącego: „Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a będę wybawiony”.

ks. Michał Walukiewicz

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: