Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego! Ps 103,2

Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw…

„Zapomniał wół jak cielęciem był” – zdarzyło się wam kiedyś usłyszeć takie słowa? To raczej nie był komplement. Krytykując kogoś za coś, zapomnieliście, że sami to „coś” macie na swoim życiowym koncie.

Czytając Psalm 103, można by odnieść wrażenie, że przed takim właśnie rodzajem zapomnienia przestrzega. Słowa tego psalmu zwykle jednak odnosimy do tego, czym Bóg nasze życie wzbogaca – cudownej rodziny, dobrej pracy, świetnych wyników w… – w końcu Bóg wspiera swoich!

Myśląc w ten sposób, możemy skończyć jak mała stacja ratunkowa założona przez kilku ocalałych rozbitków. Z racji, że była ona usytuowana blisko miejsca, gdzie często tonęły statki, szybko stała się sławna. Uratowani rozbitkowie hojnie łożyli na jej funkcjonowanie. Wyposażenie stawało się coraz bardziej komfortowe. Sama chatka też znacznie się rozbudowała. Koniec końców całość zaczęła bardziej przypominać luksusowy kurort niż to, czym była na początku – stację ratunkową. Choć oczywiście w herbie nadal widniał symbol niesienia pomocy i ratunku. Kiedy jednak w pobliżu rozbił się statek, większość  zdecydowała, że udzielenie pomocy rozbitkom „znacznie zdestabilizuje funkcjonowanie kurortu”.

„Nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego” – mówi psalmista. Ale mówiąc o dobrodziejstwach, akcentuje nie to, czym aktualnie Bóg nas obdarza, a raczej to, od czego nas uwolnił – występki nasze. Wtedy jakoś łatwiej jest „duszy błogosławić Pana”, a nie Jego „błogosławieństwa”. Jakże to ułatwia ratowanie ewentualnych rozbitków!

ks. Tomasz Wigłasz

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: