Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego. J 1,14

Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i…

Bóg polecił rozbić namiot na pustyni, by zamieszkać pośród swego ludu. „Mojżesz nie mogł wejść do Namiotu Zgromadzenia, gdyż spoczywał na nim obłok, a chwała Pana napełniała przybytek” (2 Mż 40,35). Bóg zamieszkał w „namiocie” ludzkiego ciała, by być blisko nas, by być jednym z nas. Rozmawiał z uczniami, a także z kapłanami i celnikami, z Samarytanką, kobietą kananejską, z rzymskim namiestnikiem. Brał na ręce dzieci, dotykał trędowatych, ślepych, głuchych. Uzdrawiał, przywracał godność, przytulał do piersi. Jan, który świadczy, iż „Słowo ciałem się stało”, w czasie wieczerzy paschalnej siedział przy stole przytulony do Jezusa (J 13,23). Potem stał pod krzyżem, widział, jak przebito bok Pana (J 19,34) i jak Józef z Nikodemem złożyli Jego ciało w grobowcu (J 19,38–42). Po trzech dniach wszedł do grobowca, by przekonać się, że pozostały tam tylko prześcieradła i chusta (J 20,6–8), a wieczorem tego samego dnia ujrzał Zmartwychwstałego i usłyszał Jego słowa: „Pokój wam!” (J 20,19).

Jan jest świadkiem człowieczeństwa i boskości Jezusa Chrystusa. Chodził z Jezusem po drogach Galilei i Judei, przez trzy lata słuchał Jego słów, zasiadał z Nim do stołu, wspierał się o Jego pierś (J 13,25), a nie zawahał się napisać o Nim: „Na początku było Sło- wo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo” (J 1,1).

Co to oznacza dla mnie? Muszę wsłuchać się w słowa Jana: „Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi” (J 1,11).

Czy przyjąłem Jezusa jako Zbawiciela? Czy wierzę, że Bóg, który stał się człowiekiem, zmarł zamiast mnie na krzyżu i powstał z martwych? Jeśli tak, to i dla mnie „Słowo ciałem się stało” i będę oglądał Jego chwałę.

Marek Cieślar, ewangelista

Rozważanie pochodzi z książki „Cały rok blisko” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.

%d bloggers like this: