To więc mówię i zaklinam na Pana, abyście już więcej nie postępowali, jak poganie postępują w próżności umysłu swego, mający przyćmiony umysł i dalecy od życia Bożego przez nieświadomość, która jest w nich, przez zatwardziałość serca ich […].

— List do Efezjan 4,17-18

W sprawach Bożych, to znaczy w tych, które dotyczą Boga i którymi człowiek winien się zajmować, bo jest to miłe Bogu i przez niego błogosławione, tam ludzka natura jest tak zatwardziała, tępa i ślepa, że zupełnie nie potrafi ukazać, czym są te sprawy. Jest ona na tyle zuchwała, że natyka się na nie i wpada w nie niczym ślepy koń, ale wszystko, co może z tego wymyślić i wysnuć, jest, jak Bóg żyw, całkowicie błędne i fałszywe. Postępują oni bowiem jak człowiek, który buduje dom na piasku, jak ci, co biorą pajęczynę i chcą z niej uszyć suknię, jak ci, którzy piasek biorą za mąkę i chcą z tego upiec chleb jak ci, którzy sieją wiatr, a zbierają burzę, mierzą powietrze łyżeczką, znoszą światło w misce do piwnicy, ważą płomień na wadze i wykonują wszystkie czyny głupców i szalone zabawy, jakie można by wymyślić czy uczynić. Gdyż czynią te sprawy, mniemając, że jest to służba Boża, ale one nie są tym.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.