Prowadzisz mnie według rady swojej, a potem przyjmiesz mnie do chwały.

 — Księga Psalmów 73,24

Gdy tylko nachodzi nas smutek i pokuszenia, wtedy winniśmy mężnie przeciwstawić się naszemu ciału, które w pokuszeniach staje się oporne i niecierpliwe, i rzec: „Nie wiem, dlaczego Bóg teraz mnie opuścił, nie wątpię jednak, że umiłowany, łaskawy Ojciec uczynił tak według swej dobrej, mądrej rady, by było to ku memu dobru i pożytkowi, choćby me grzeszne ciało tego nie widziało i nie rozumiało, buntując się i sprzeciwiając Duchowi. Ten krzyż musi być przezwyciężony wiarą i cierpliwością. Chcę to więc znosić z cierpliwością”. Ciało wprawdzie jest słabe, wzdycha, łka i narzeka, ale Bóg mówi: „nic nie rozumiesz głupcze; moją decyzją i wolą jest uczynić z twojego krzyża wielkie dobro”.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.