Zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego […].

 — List do Tytusa 3,5

Powinieneś dobrze odróżniać między życiem a Słowem. Chcesz zważać na życie, to wskażę ci przykład świętego Piotra, Pawła czy Jana i zostaniesz zawstydzony. Idzie bowiem o miłosierdzie i o łaskę, a nie o życie czy uczynki. Tym, którzy patrzą tylko na przyzwoite, zewnętrzne życie, byłoby lepiej, gdyby byli łajdakami i rozpustnikami, tarzającymi się w nieczystościach. Jednak Bóg nie chce, byśmy wiedli bezecne, złe życie, gdyż tego nie znosi i to potępia. Jeśli jednak wiedziesz dobre życie, to wtedy na nim polegasz. Tego Bóg też nie znosi. Dlatego musisz uważać, byś postępował środkową drogą i nie zbaczał z niej ani w lewo, ani w prawo. Niech twe życie przed światem będzie spokojne i czyste, ale ty miej to za nic, jak spanie i wstawanie, przez które nie zasłużysz sobie na niebo.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.