Czyż nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?

 — List do Hebrajczyków 1,14

Wtedy opuścił do [Jezusa] diabeł, a aniołowie przystąpili i służyli mu.

 — Ewangelia Mateusza 4,11

Zostało to napisane nam na pocieszenie, abyśmy wiedzieli, jak wiele aniołów będzie nam służyć wtedy, gdy nas zaatakuje diabeł, byśmy dzielnie walczyli. I tak się ostaniemy – Bóg nie dopuści, by w tej walce czegoś nam brakowało i posyła z nieba aniołów, by byli dla nas piekarzami, kelnerami i kucharzami i by nam usługiwali we wszelkiej potrzebie. Czwarty rozdział Ewangelii Mateusza został napisany nie ze względu na Chrystusa, który jej nie potrzebuje. Skoro jemu aniołowie służyli, to mogą służyć i nam. Wolę mieć przy sobie jednego anioła niż dwudziestu czterech tureckich władców z całą ich potęgą i władzą – nawet gdyby mieli sto tysięcy armat, to jest to niczym wobec jednego anioła. „Wtedy […] aniołowie przystąpili i służyli mu”. To musiało dziać się w ciele; aniołowie pojawili się cieleśnie, przynosząc mu jedzenie i picie oraz usługując mu przy stole i we wszelkiej potrzebie.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.