Kto wierzy, ten się nie zachwieje.

 — Księga Izajasza 28,16

Wiara jest zupełnie czymś innym niż wolna wola. Przyjacielu, spróbuj z twoją wolną wolą stawić czoła zarazie, wojnie czy drożyźnie. W czasie zarazy ze strachu nic nie jesteś w stanie uczynić, w czasach drożyzny myślisz tylko, skąd wziąć jedzenie. Oto są te wielkie czyny, które wykonuje nasza wolna wola. Wobec niej wiara jest panią i cesarzową. Choćby nawet była słaba i mała, to jednak się ostoi i nie da się śmiertelnie zastraszyć. Wiara okazała już wielkie rzeczy, jak świadczy o tym Pismo i uczniowie Jezusa. Oto wiatr, fale morza i inne nieszczęścia sprzysięgły się, by przywieść nas do śmierci, i kto w takim położeniu i śmiertelnym niebezpieczeństwie nie byłby przerażony, pobladły ze strachu? Lecz wiara, choćby i słaba, jest niczym mur i staje jak Dawid przeciw Goliatowi, przeciw grzechowi, śmierci i wszelkiemu niebezpieczeństwu, i walczy – szczególnie dzielnie, gdy jest to silna, doskonała wiara. Wiara słaba walczy także, choć nie tak śmiało.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.