I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwalą.

 — Ewangelia Łukasza 21,27

Tę moc można odnieść do zastępów anielskich, świętych i wszelkiego stworzenia, które przychodzi wraz z Chrystusem na Sąd, co uznaję za dobre wyjaśnienie. Może też oznaczać potęgę i wielkość tego przyjścia Chrystusa, które będzie o tyle potężniejsze, o ile słabszym i mniej znacznym było pierwsze przyjście. Jest tu napisane nie tylko, że On przyjdzie, ale też, że oni go ujrzą przychodzącego. Bo gdy narodził się według ciała, to nikt go nie oglądał. On przychodzi także codziennie, duchowo do wierzących serc przez ewangelię i tego także nikt nie ogląda. Ale to przyjście będzie dla wszystkich widzialne i każdy go musi ujrzeć, i to jako cielesnego człowieka, zrodzonego z Marii, chodzącego po ziemi. Gdyż jeśli jest napisane, że ujrzą Syna Człowieczego, to jest jasne, że będzie to cielesne przyjście, oglądane cielesnymi oczami i w ciele – jednak w wielkiej mocy, z licznymi zastępami anielskimi i w wielkiej chwale, a Syn Człowieczy będzie siedział na obłoku niebieskim wraz ze wszystkimi świętymi. O tym dniu wiele mówi Pismo i wszystko go oczekuje.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.