A ja, pewny siebie, powiedziałem: Nie zachwieję się na wieki, Panie! W życzliwości swej postawiłeś mnie na potężnej górze, A gdy zakryłeś oblicze swoje, zatrwożyłem się.

 — Księga Psalmów 30,7–8

Jeśli Bóg dał nam szczerą wiarę i trwamy w pewnej ufności, że przez Chrystusa mamy łaskawego Boga, to jesteśmy w raju. Ale w jednej chwili to może się zmienić i Bóg dopuści, żeby nasze serce odpadło. Będzie nam się wydawać, że chce nam wydrzeć z serca Pana Jezusa i ukryć go przed nami, tak, że będziemy mniemać, iż nie możemy mieć w nim żadnej pociechy, tylko diabeł podsuwa sercu straszne o nim myśli i naszemu sumieniu zdaje się, że go utraciło i odtąd jest w niepewności i trwodze, jak gdyby pozostał tylko gniew i niełaska, na które zasłużyliśmy naszymi grzechami.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.