Noc przeminęła, a dzień się przybliżył.

 — List do Rzymian 13,12

Ten dzień czyni najmilsze słońce, Jezus Chrystus. Dlatego Malachiasz nazywa go słońcem sprawiedliwości i w rozdziale 3. mówi: „Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z usprawiedliwieniem na swoich skrzydłach” (Księga Malachiasza 3,20). Gdyż wszyscy, którzy wierzą w Chrystusa, otrzymają od niego łaskę i sprawiedliwość w ich blasku i będą zbawieni pod jego skrzydłami. Chrystus sam jest tym słońcem, od którego pochodzi blask i światło dnia, to jest ewangelia, która oświetla cały świat. Najpiękniej opisuje to Psalm 19,2, mówiąc o słońcu i dniu, o Chrystusie i ewangelii: „niebiosa opowiadają chwałę Boga”. To znaczy, że tak, jak niebo przynosi słońce i dzień i słońce świeci na niebie, tak samo apostołowie w swych kazaniach przynoszą i mają prawdziwe słońce – Chrystusa. To wszystko jest powiedziane o tym miłym brzasku dnia, to jest o ewangelii, która w Piśmie jest nadzwyczaj czczona i wielbiona. Bo ona przynosi ze sobą życie, radość, błogość, chęć działania i wszelkie dobro.

Marcin Luter

Rozważanie pochodzi z książki „Drogowskazy chrześcijanina na każdy dzień” wydanej przez wydawnictwo Warto, którą można kupić tutaj.